Ta maszyna drukarska bez wątpienia może być uznana za jedno z najnowocześniejszych osiągnięć lat 80. Rozwiązania projektowe pozostają aktualne nawet dziś, na początku XXI wieku.
Wśród jej opcji były nowoczesne rozwiązania, których nawet dziś nie można znaleźć u wszystkich producentów maszyn drukarskich.
Mówi się, że po fuzji firmy z MAN Roland w 1990 roku grupa stała się jednym z największych na świecie posiadaczach patentów w dziedzinie maszyn drukarskich, na równi z Heidelbergiem. A wszystko to dzięki nowoczesnym inwestycjom firmy Miller Johannisberg Druckmaschinen GmbH.
Historia Miller TP74
Maszyna offsetowa Miller TP74 jest znaczącym modelem w świecie druku, zwłaszcza podczas aktywnego użytkowania w latach 80. i 90. Maszyna ta została opracowana przez firmę Miller, która miała siedzibę w Niemczech i przez wiele lat była uważana za jednego z czołowych producentów sprzętu drukarskiego.
Pochodzenie i rozwój
Johannisberg został założony w połowie XIX wieku w Niemczech. Z różnych powodów ekonomicznych w powojennych Niemczech w 1954 roku doszło do częściowego połączenia z amerykańskim producentem maszyn drukarskich Miller Printing Machinery Co z Pittsburgha. Na słynnej wystawie DRUPA w 1962 roku zaprezentowano nową wysokowydajną maszynę do druku typograficznego Johannisberg 104 w formacie 72×104, która okazała się równie popularna jak maszyny typograficzne firmy Heidelberg, produkowane seryjne przez 19 lat, aż do 1981 roku.
W kwietniu 1968 roku Fritz Werner Industrie-Ausrüstung, będąca wówczas własnością federalnej spółki Deutsche Industrieanlagen GmbH (DIAG), nabyła udziały w Maschinenfabrik Johannisberg. Dostawca obrony chciał rozszerzyć własną produkcję i nie był zainteresowany samodzielną produkcją maszyn drukarskich. To miało katastrofalne konsekwencje dla Miller Pittsburgh.
Miller Pittsburgh chciał zachować swoją wiedzę w Geisenheim i postanowił rozwiązać tę sytuację, zakładając spółkę zależną Miller Johannisberg Druckmaschinen GmbH (MJD), firmę zajmującą się wyłącznie projektowaniem i sprzedażą, bez własnej produkcji. Praktycznie wszystkie patenty pozostały w posiadaniu nowej firmy. Bezpośrednio potem podpisano umowę o współpracy z Fritzem Wernerem w zakresie produkcji maszyn drukarskich.
Od tego czasu maszyny produkowano w Geisenheim pod nazwą Maschinenfabrik Johannisberg oraz Miller Johannisberg, jednak rozwój, badania, projektowanie i sprzedaż prowadzone były wyłącznie pod nazwą Miller Johannisberg. W 1972 roku Miller Johannisberg przeniósł swoją siedzibę do Wiesbaden-Biebrich.
Na tle szybko rozwijającego się rynku drukarskiego firma zaczęła opracowywać nowe modele maszyn drukarskich offsetowych, aby sprostać współczesnym wymaganiom. W 1972 roku wprowadzono model TP 104, który miał stać się jednym z najdłużej działających modeli firmy, a w 1977 roku pojawił się model Miller TP74 w połowie formatu.
Cechy i zalety TP74
Pod koniec lat 70. na popularności zyskiwała konstrukcja sekcyjna maszyny drukarskiej. Twórcy firmy Miller faktycznie stworzyli maszynę drukarską offsetową, jaką znamy dzisiaj.
Feeder
Maszyny Miller TP-74 były wyposażone w podajniki Spiess. Stół karmujący był wyposażony w mechanizm transportu wałków i szczotki. Jest niezawodna i łatwa w montażu, zapewniając dokładny transport arkuszy do przednich ograniczników.
Stół nakładkowy miał dwa boczne ograniczniki z rolką. Podajnik był wyposażony w elektroniczne czujniki do sterowania podwójną płytą.
Wprowadzono urządzenie do wstępnego ładowania pali. Wózek podajnika jest przygotowywany podczas pracy przed maszyną, a podczas ładowania na szyny wjeżdża na paletę i jest na niej mocowany. Szczególnie godna uwagi była jednak funkcja mechanicznego przesuwania stosu na boki, aby zrekompensować nierównomiernie ułożony stos papieru. Stół wraz ze stosem można ustawić od lewej do prawej za pomocą uchwytu.
Jednostka druku
Zbudowanie maszyny do druku sekcyjnego było trudniej i droższe niż maszyny planetarnej. Jednak ze względu na większą odległość między punktami aplikacji tuszu w jednostkach (ścieżka arkusza stała się około 7 razy dłuższa!) możliwe było niemal do nieskończoności zwiększenie prędkości maszyny. Ponadto rozwiązano problem częściowego przenoszenia tuszu z pierwszej jednostki do następnej przez warstwę offsetową.
Konstrukcja jednostki druku Miller TP-74 obejmuje cylindry płytowe, offsetowe i wyciskające, a także dwa cylindry transferowe o pojedynczej średnicy. Cylinder magazynujący ma podwójną średnicę. Ten projekt zapewnia wysokiej jakości przenoszenie arkuszy o grubości do 0,5 mm bez wyginania.
Cylindry transferowe wyposażono w materiał przeciwsmużowy. Drukarze preferowali stosowanie gazy Superblue.
Standardowo maszyna była dostarczana bez przesuniętego urządzenia do mycia cylindra. Ta opcja, z modułami czyszczenia szczotek, była dostępna jako opcjonalny dodatek.
Pręt blokujący płytę jest podzielony na dwie części, co pozwala na montaż płyty w pozycji skośnej. Otwiera się go specjalnym narzędziem. Płytka jest zaciskana dwoma z każdej strony.
Nacisk metalowych zacisków można było ustawiać indywidualnie w miarę ich zużycia. W maszynie nie użyto żadnych polimerowych padów wymagających wymiany.
Urządzenie do doskonalenia
W latach 80. firma Miller Johannisberg Druckmaschinen GmbH była uznanym światowym liderem w projektowaniu urządzeń do dopełniania arkuszy i posiadała wiele patentów w tej dziedzinie. Chwytacze cylindra do toczenia arkusza mają formę szczypiec, które chwytają blachę za krawędź spływu. Stopień ruchu mechanizmu doskonalenia jest instalowany na skali.
Cylinder magazynujący posiada dysze powietrzne, które dociskają płytę do cylindra podczas pracy jednostki flip. Włącza się je tylko wtedy, gdy urządzenie do perfekcji jest włączone.
Dostawa
Dostawa wykonana jest z użyciem konwencjonalnych stalowych bębnów hamulcowych. Nad stosem znajdują się trzy rzędy wentylatorów, które zapewniają dobre układanie arkuszy. To także miejsce, gdzie znajdują się paski do natrysku proszku przeciwpękowego.
Opcjonalnie w maszynach Miller TP-74 cylinder wyjściowy odbiorczy (o pojedynczej średnicy) może być pokryty SuperBlue, aby zapobiec rozmazywaniu się tuszu.
W maszynach wielokolorowych dostępna była także opcja suszenia w podczerwieni umożliwiająca szybsze schnięcie tuszu. Może to być w postaci lamp lub rurowych elementów grzewczych elektrycznych. To drugie było dość niebezpieczne, ponieważ metalowe elementy nie mogły szybko ostygnąć. Sprawiało to też, że maszyna była dość żarłoczna pod względem energii elektrycznej.
Suszarki między jednostkami
Suszarki w maszynach Miller były montowane nie tylko podczas dostaw, ale także… między jednostkami druku. Do kierowania przepływu powietrza na drukowaną kartkę używano lamp lub rurowych elementów grzewczych z wentylatorami. Gdy arkusz przypadkowo utknął w jednostce, mogło to spowodować pożar maszyny drukarskiej. Drukarze o tym wiedzieli i po pewnym czasie przestali z nich korzystać. Jedynym przypomnieniem o gorących elementach grzewczych dziś są pomarańczowe pokrętła do ich wyłączania, umieszczone między jednostkami drukującymi.
Jednostka atramentowa
W tamtych latach był jednym z najbardziej zaawansowanych urządzeń do tuszu o dużej pojemności. Mógł wprowadzać wysokiej jakości elementy z 100% tempem wypełnienia, był stabilny na długich seriach i szybko reagował na zmiany ilości atramentu. Jednostka tuszu w Miller TP-74 składała się z 19 wałków, w tym 4 wałków. Każde kolorowe pole miało 20 stref regulacji.
Dostępna była opcjonalna regulacja temperatury tuszu.
Maszyna łatwo odłączała osiowy wyciąg. Dzięki temu umożliwiono montaż przegrod w kolorowej skrzynce. A maszyna doskonale radziła sobie z dziełami dzięki tęczowemu drukowi – tam, gdzie przejście od tuszu do tuszu było konieczne. Na przykład przy produkcji certyfikatów lub drukowaniu zabezpieczeń.
Jednostka tłumiąca
Można było zainstalować trzy systemy tłumienia w różnych konfiguracjach:
Standardowy system tłumienia (Molleton) z oscylującym wałkiem transferowym i wałkami osłonowymi był wówczas powszechny.
System tłumienia filmu Alcotron z alkoholem, ale bez chłodzeń, był przeznaczony dla użytkowników, którzy chcieli uzyskać ostrzejszą kropkę rastrową. W tym systemie stosowano tylko jedną wałkę z miękką wyściełką – rolkę dozującą. Pozostałe wałki tłumiące były gumowe.
Najdoskonalszym był prawdziwy system tłumienia filmu alkoholowego o nazwie Millermeter. Specyfiką systemu Millermetra jest wyposażenie w oddzielne lodówki do recyrkulacji i chłodzenia (każda lodówka obsługiwała dwie jednostki) roztworu tłumiącego, wykonanego w postaci kroków maszyny.
Konsole zdalne Unimatic C3/C4
Wolnostojąca konsola Unimatic C umożliwia zdalne sterowanie dopływem atramentu do stref kolorów oraz poziomego i pionowego rejestru za pomocą przycisków. Przyciski do sterowania prędkością obrotu kanału i dostarczania kremu nawilżającego znajdują się również tutaj. Informacje o zamówieniach można wydrukować na zintegrowanej drukarce taśmy termicznej lub przechowywać na mikrokasecie.
UNIMATIC C3: Ta konsola była wcześniejszą wersją systemu sterowania, który zapewniał podstawową kontrolę nad procesem druku. Automatyzacja ograniczała się do podstawowych operacji, takich jak regulacja dostawy tuszu i kremu nawilżającego, kontrola prędkości druku oraz monitorowanie niektórych parametrów.
Interfejs konsoli C3 był prostszy i bardziej analogowy, z mniejszą liczbą elementów cyfrowych i wyświetlaczy. Operatorzy polegali głównie na ręcznych ustawieniach i wskaźnikach wizualnych.
UNIMATIC C4: W późniejszej wersji poziom automatyzacji został znacznie podniesiony. Konsola umożliwiała precyzyjniejsze regulacje i kontrolę procesów, w tym automatyczną kalibrację, wstępne ustawianie parametrów dla różnych zadań oraz precyzyjniejsze sterowanie procesem dostarczania i nawilżania tuszu. C4 oferował także ulepszone funkcje diagnostyczne i monitorowania stanu maszyny w czasie rzeczywistym. Ta wersja zawierała także bardziej zaawansowaną grafikę oraz możliwość podglądu ustawień.
Upadek i fuzja firmy
Jak wspomniano wyżej, firma zbrojeniowa pozostała głównym udziałowcem produkcji, a wszystkie patenty i rozwój pozostały w rękach Miller Hohannisberg Druckmaschinen GmbH. Po tym, jak Fritz Werner coraz bardziej pojawiał się w centrum uwagi z powodu działalności zbrojeniowej, podjęto próby przejścia produkcji na produkty cywilne. 1 stycznia 1981 roku Fritz Werner Industrie-Ausrüstungen przejął także Miller Johannisberg Druckmaschinen GmbH.
W 1986 roku Miller Johannisberg osiągnął obrót około połowy obrotów Fritz Werner GmbH. Dzięki wielkiemu sukcesowi Miller Johannisberg, od 1987 roku firma postanowiła skoncentrować się bardziej na produkcji maszyn drukarskich i konieczne stało się powrót do Geisenheim. W 1989 roku, po rozbiórce starej hali produkcyjnej, firma przeniosła się do nowego budynku, aby pomieścić biura i nowoczesne centrum druku szerokoformatowego.
MĘŻCZYZNA Miller
20 grudnia 1989 roku DIAG została przejęta przez MAN AG, która zaledwie 10 lat wcześniej przejęła innego producenta maszyn drukarskich, Roland Offsetmaschinenfabrik Faber & Schleicher.
Miller Johannisberg został przeniesiony do MAN Roland Druckmaschinen AG pod nową nazwą MAN Miller Druckmaschinen GmbH. Miało to pokazać, że maszyny drukarskie Millera miały uzupełniać, a nie konkurować z technologią druku Rolanda.
MAN Roland uzyskał dostęp do patentów i rozwoju Millera. Nowe zakłady produkcyjne w Geisenheim zostały przejęte i wykorzystane do produkcji nowych drukarzy sekcyjnych. Poprzednia część nazwy firmy, Johannisberg, została anulowana.
W tamtym czasie zakup Millera był tylko korzystny dla MAN Rolanda, ponieważ firma już od 1928 roku polegała na maszynach planetarnych. A popyt rynku na wyższe prędkości druku sprawił, że stały się staroświeckie i bez przyszłości. Dlatego możemy powiedzieć, że krew maszyny Miller TP74 przepływa przez maszynę Roland 300 z 1995 roku oraz bardziej zaawansowany Roland 500 z 2002 roku.
W 2006 roku MAN Roland ostatecznie przeniósł swoje zakłady produkcyjne do Offenbach am Main, kończąc tym samym długą tradycję budowy maszyn w Geisenheim.
Dziedzictwo TP74
Chociaż produkcja została wstrzymana, maszyny Miller TP74 są używane w niektórych drukarniach do dziś. Wciąż cenione są za jakość i niezawodność, a wielu specjalistów z nostalgią wspomina ten model jako jeden z symboli złotej ery druku offsetowego.
W ten sposób Miller TP74 pozostawił znaczący ślad w historii druku offsetowego jako przykład udanego połączenia niemieckiej jakości i inżynierii.
Charakterystyka maszyny Miller TP74
Maksymalny rozmiar arkusza, mm: 520 x 740
Minimalny rozmiar arkusza, mm: 210 x 280
Maksymalny format druku, mm
Druk bez perfekcji: 510 x 730
Doskonalenie druku: 500 x 730
Grubość materiału drukowanego, mm: 0,06…0,5
Krawędź blachy do chwytania zaworów, mm: 55
Cylinder płytowy
Rozmiar tablicy, mm: 610 х 740
Grubość płyty, mm: 0,5
Długość zgięcia tylnej krawędzi, mm 55
Cylinder offsetowy
Przesunięty cylindr cylindra, mm: 2,1
Rozmiar wzmocnionego koca offsetowego, mm: 775 х 750
Grubość offsetowej powłoki, mm: 2,0
Grubość cylindra offsetowego z folią okładzinową, mm: 2,1
Jednostka atramentowa
Całkowita liczba wałków w jednostce, PC. 19
Wałki formowe, liczba osób: 4
Liczba stref kolorystycznych regulacji dostępności atramentu: 20
Liczba wałków tłumiących, PC.
Standardowy system tłumienia z oscylującym wałkiem transferowym: 5 (2 wałki płytowe)
System nawilżania folii Millermetr z dodatkiem alkoholu: 4 (1 wałek płytowy)
System tłumienia filmu z dodatkiem alkoholu Alcotron: 4 (1 rolka płytowa)
Wysokość stosu, mm
Wskaźnik zasilania: 1180
Dostawa: 1100
Dostępne także na Medium.com
Informacje wykorzystywane w przygotowaniu:
Wikipedia,
Drukarnie
Z otwartych źródeł

