W świecie druku lata 80. były erą transformacji, gdy mechanika i praca fizyczna zaczęły ustępować miejsca technologii cyfrowej. Jednym z symboli tej rewolucji była seria cyfrowych systemów sterowania drukiem Heidelberg CPC (Central Printing Control). Te moduły zapoczątkowały nową erę automatyzacji, oferując rozwiązania, które radykalnie upraszczały i przyspieszały pracę drukarek.
Wraz z wprowadzeniem pierwszych modeli CPC proces druku stał się bardziej przewidywalny i kontrolowany niż kiedykolwiek wcześniej. Możliwość ustawiania parametrów dla tuszu, nawilżania i innych kluczowych procesów za pomocą interfejsu cyfrowego znacznie poprawiła spójność i jakość druku. Ale co najważniejsze, te urządzenia stały się pomostem między człowiekiem a maszyną, pozwalając po raz pierwszy integrować dane z prepressu z rzeczywistymi parametrami druku.
W tym artykule wyjaśnimy, jak urządzenia CPC ewoluowały z wersji na wersję, co wniosły do branży oraz jak Heidelberg z każdym krokiem zbliżał się do w pełni zautomatyzowanej produkcji druku. Te rzadkie zdjęcia, które udało mi się zebrać w ulotkach reklamowych sprzed czterdziestu lat, zachowajmy je na historię.
CPTronic
Przede wszystkim należy wspomnieć o systemie sterowania maszyną CPTronic. Po raz pierwszy na świecie podjęto próbę wprowadzenia inteligentnych algorytmów kontrolujących dostarczanie roztworu tłumiącego, tuszu i powietrza do maszyn drukarskich za pomocą charakterystycznych krzywych zależnych od prędkości druku. Wiele osób myli CPTronic z panelem sterowania CPC. Ale to zupełnie inne urządzenia.
CPTronic służył do ustawiania płyty drukarskiej i regulacji rejestru tuszu. Krótko mówiąc, CPTronic to mózg i układ nerwowy maszyny, połączony z jej różnymi komponentami za pomocą przewodów. W ten sposób proces druku stał się znacznie bardziej przewidywalny. Operator maszyny mógł teraz regulować i korygować podstawowe parametry bez opuszczania biurka.
Wraz z ulepszaniem CPTronic dodawano do maszyny coraz więcej czujników, które informowały system o stanie danego parametru. To właśnie tam rejestrowano charakterystyczne krzywe kontroli parametrów druku zależnej od prędkości.

CPC 1
Panel sterowania CPTronic był wolnostojącą konsolą umieszczoną po prawej stronie panelu sterowania CPC, dlatego wiele osób uważa je za jedną jednostkę. Ale to trochę mylące określenie.
CPC był wygodną konsolą do sterowania maszyną drukarską – strefami kolorów, napędem płyt – podczas gdy CPTronic odpowiadał za interfejsowanie poleceń operatora z maszyną.
W zależności od konfiguracji maszyny drukarskiej istniało wiele wersji panelu sterowania.
Z każdą nową wersją CPC stawały się coraz inteligentniejsze i zintegrowane, stopniowo przekształcając maszyny drukarskie Heidelbergu z w pełni mechanicznych na zaawansowane technologicznie systemy z automatyzacją i minimalną ingerencją człowieka.
CPC 1-01
Rok wprowadzenia: 1980
Pierwszy cyfrowy system sterowania dla maszyn drukarskich arkuszowych. Głównym celem była ręczna regulacja stref kolorów za pomocą prostego cyfrowego interfejsu. Nie wiązało się z integracją z innymi procesami.

CPC 1-02
Rok wprowadzenia: 1982
Wprowadzenie charakterystycznych krzywych zależnych od prędkości druku. Poprawiło to dokładność tuszu i kontroli tłumienia. System pozostał lokalny, bez powiązania z procesami prepress.

CPC 1-03
Rok wprowadzenia: 1984
Dodano możliwość zapamiętywania ustawień dla powtarzających się zadań, co uprościło debugowanie. Wprowadzono podstawową koncepcję transferu danych za pomocą specjalnych kart, które służyły do ustawiania stref kolorów, ale był to system lokalny, niepowiązany ze zewnętrznymi standardami.

CPC 1-04
Rok wprowadzenia: 1986
Wprowadzony na Drupa w 1986 roku. Ta wersja wprowadziła możliwość pracy z kartami cyfrowymi zawierającymi dane stref kolorów, które mogły być przesyłane ze skanera płyt prepress (wbudowanego w CPC 3). Technologia ta istniała przed standardami CIP3, ale była zamkniętym systemem Heidelberg.
Standard CIP3 (International Cooperation for Integration of Prepress, Press and Postpress) został stworzony w latach 1995-1996. Te wyjaśnienia pokazują, że technologie Heidelberg CPC 1-04 były prototypem dzisiejszych systemów zintegrowanych, ale bez standaryzacji, która nastąpiła później.

CPC 2
Głównym parametrom procesu druku przypisano odpowiadające numery. Na przykład CPC 2-C odpowiadał za spektrofotometryczną kontrolę procesu druku. Heidelberg celowo obrał bardziej skomplikowaną drogę, decydując się na opieranie pomiaru nie na gęstości optycznej tuszu, lecz na określeniu współrzędnych kolorów w systemie CIE Lab, które następnie są przekształcane w parametry regulacji bramek jednostek tuszu we wszystkich (!) jednostkach tuszu. Wyobrażasz sobie?

Oczywiście firma brała też pod uwagę, że kanał kolorowy w końcu się zużyje na nożu kolorowym. Jeśli kiedykolwiek podchodziłeś do starej maszyny drukarskiej, prawdopodobnie widziałeś porysowany cylinder duktorowy. Ale nie na maszynach w Heidelbergu.
Skrzynka kolorowa CPC została zaprojektowana tak, aby ani duktor, ani nóż nie miały bezpośredniego kontaktu. To znaczy, nie ma w tym parze nic do ubrania. Ze względu na zużycie zaprojektowano wymienną białą folię poliestrową, którą można było wymieniać wraz z czyszczeniem pudełka z farbą. Projekt okazał się tak udany, że jest używany do dziś, choć nie zmienił się znacząco.
CPC 3
Ta część odpowiadała za przesyłanie danych z procesu prepress do maszyny, aby skrócić czas przygotowania. W 1986 roku nie istniał jeszcze standard CIP3, ani nawet powiązanie z procesem płytowym. Przypomnę, że płyty zostały wykonane z filmów fotograficznych w ramce kopiarskiej i wszystko było wykonywane ręcznie. Warto było nieco zmienić temperaturę wywoływania filmu, ponieważ kropka rastrowa się zwiększała. Istniała koncepcja „obszaru zasłony” dla materiałów fotograficznych, która zmieniała się wraz ze zmianami temperatury wywoływacza, czasu naświetlania i czasu wywoływania.
Ci, którzy poznali fotografię analogową, wciąż pamiętają, jak trudno było uzyskać odpowiedni gradient. Podczas przygotowywania talerza pojawiły się te same czynniki. Możesz sobie wyobrazić, jak bardzo proces druku w tamtych latach zależał od umiejętności ludzi z różnych zawodów. Logiczne było, aby proces druku nie opierać się na filmie fotograficznym, lecz na końcowym wyniku produkcji płyty drukarskiej – po wywołaniu i przetwarzaniu.
Tak wyglądał pierwszy system skanowania płyt drukarskich.

W drugiej połowie lat 90. urządzenie zmieniło swój wygląd i stało się pionowe. Dane były zapisywane na specjalnej karcie magnetycznej, która mogła zawierać dane konfiguracyjne do 50 zamówień. Najnowsze wersje – CPC 31 – umożliwiły nawet podłączenie CPC 32 online do maszyny drukarskiej w celu bezpośredniego przesyłania zeskanowanych danych do maszyny.

CPC 32 – Interfejs Prepress
CPC 31 był więc skanerem płyt. Przed drukiem operator skanował każdą płytę, zapisywał jej dane na specjalnej karcie CPC, a następnie wkładał je do panelu sterowania maszyny. Prasa automatycznie dostosowuje strefy kolorów. Proces ten był kalibrowalny i skracał czas konfiguracji maszyny.
Później, w 1990 roku, wraz z rozwojem komputerów i składaczy zdjęć, pojawił się CPC 32, Interfejs Prepress. Został stworzony dla pierwszej cyfrowej maszyny drukarskiej, GTO 52-4 DI, gdzie wytwarzanie płyt odbywało się wewnątrz maszyny. Skaner płyt był produkowany przez pewien czas, a aby uniknąć pomyłek z urządzeniem elektronicznym, przemianowano go na CPC 31.
Pierwszy kompatybilny system Heidelberg pojawił się wraz z CPC 32, który był zintegrowany z procesem prepress za pośrednictwem interfejsu Prepress (PPI). Była to stacjonarna stacja robocza oparta na komputerze PC ze specjalnym interfejsem do podłączania maszyny drukarskiej. Niestety, nie mamy zdjęcia tego urządzenia.
CPC 4
Wreszcie, CPC 4 został zaprojektowany do szybkiego ustawiania rejestrów. Pierwsza wersja wyglądała jak małe pudełko przypominające densytometr. Znajdował się na panelu sterowania stołem CPC 1. Gdy drukarka ustawiała płytki i robiła próbkę, skanowała boczne krzyże tym urządzeniem. Nawet maszyna drukarska automatycznie dopasowywała kolory w ciągu dziesięciu sekund. To była również mała rewolucja, ponieważ doświadczony drukarz, który ręcznie dopasowuje kolory, mógł to zrobić w około pięć minut.

W 1995 roku wprowadzono jeszcze nowocześniejszą wersję CPC 42, tzw. Heidelberg Autoregister. Po ostatnim urządzeniu drukującym instalowano linijkę skanującą, która sprawdzała rejestr podczas drukowania. Co najważniejsze, kontrolował rejestrację przez cały proces druku!
Skala zastąpiła zwykłe krzyże do sprawdzania wyrównania i zajmowała tylko 5 mm po każdej stronie arkusza drukowanego.

CPC 5
W drugiej połowie lat 90. prezentowano także CPC 5, który odnosił się do systemu zarządzania produkcją. Zarząd firmy mógł kontrolować obciążenie maszyn, określać parametry ekonomiczne produkcji. Jednak ten system w tamtych latach nie był jeszcze tak rozwinięty, więc wspomnimy o nim tutaj. Kompletne rozwiązania, które zaczynały się od procesów prepressowych, a kończyły na procesach postpress, zaczęły pojawiać się dekadę później, oparte na formacie JDF.
Kolejny etap modernizacji systemu CPC nastąpił w 1996 roku, rok po DRUPA.
Dyrektor zarządzający Hartmut Mehdorn przejął zakład Stahl-Brehmer w Lipsku oraz zakład Linotype-Hell w Kilonii. W tym samym czasie zakład Sheridan w USA, a nawet Harris, produkujący maszyny drukarskie, stały się częścią Grupy Heidelberg. Stało się jasne, że nowy system musi zintegrować wszystkie procesy w jeden system zarządzania produkcją. Stary system nie był w stanie sprostać nowym wymaganiom i wymagał gruntownej modernizacji.
Kilka lat później Heidelberg został jednym z założycieli formatu transferu danych CIP3. W rezultacie wszystkie urządzenia będą mogły się „rozumieć”. Dopiero wtedy możliwe jest zintegrowanie całego procesu druku w jednym systemie zarządzania produkcją.
Nowa generacja
A w 1999 roku Heidelberg wprowadził na rynek słynny panel sterowania dotykowym CP2000. To nie było tylko urządzenie sterujące maszyną. Był to pełnoprawny komputer z katalogiem części zamiennych, instrukcją obsługi i, co najważniejsze, przyjaznym dla użytkownika interfejsem. Coś podobnego pod względem funkcjonalności zaczęło pojawiać się wśród konkurencji dopiero w 2006 roku.
W 2000 roku era komponentów KPCh została porzucona. Wszystkie elementy systemu otrzymały nową nazwę – Prinect. Heidelberg posunął się więc jeszcze dalej w zakresie automatyzacji druku i ponownie zostawił wszystkich konkurentów w tyle.
Wiemy wszystko o maszynach drukarskich. Jeśli kupujesz używany sprzęt, nie polegaj na swoich subiektywnych odczuciach, lecz zamów nasz oficjalny raport o jego stanie technicznym.

