Jak Hubert Sternberg przekształcił małą, brudną fabrykę w światowego lidera branży

7 sierpnia, 2024by Sergiusz Woropaj

To historia niezwykłego człowieka, którego historia jest równie fascynująca niż historia Stevena Jobsa. W ciągu 50 lat przywództwa przekształcił małą fabrykę drukarni z tygla przy dworcu kolejowym w Heidelbergu w ogromną, prężnie rozwijającą się korporację.

W Internecie jest bardzo mało informacji o nim, ale bez wątpienia można go nazwać Ojcem Druku. Czy wiesz, kto założył wystawę DRUPA, którą każdy szanujący się drukarz uważa za konieczną do odwiedzenia? Nazywa się Hubert Sternberg.

Oczywiście, ten człowiek ma swoją historię wzlotów i upadków. Na przykład, zainspirowany sukcesem maszyn do druku typograficznego, przeszedł później niż inni do maszyn offsetowych. Ale lepiej późno niż wcale. Wkład tego człowieka w przemysł poligraficzny jest ogromny i bez niego z pewnością bylibyśmy na innym etapie rozwoju.

Hubert H. A. Sternberg urodził się w Poczdamie w 1897 roku. Kształcił się i pracował jako przedsiębiorca w wydawnictwie Mosse (Berliner Tageblatt), gdzie już wcześniej zajmował się drukarnią.

W 1923 roku przeszedł do grupy Richard Kahn w Berlinie, która była także właścicielem szybkiej prasy w Heidelbergu. W 1926 roku, podczas kryzysu gospodarczego, dołączył do zarządu zakładu w Heidelbergu.

Dzięki wiedzy Sternberga, jego trafnej ocenie rynku oraz zmianom w metodach produkcji i dystrybucji, szybka prasa zaczęła powoli rosnąć. W 1937 roku Sternberg został mianowany przewodniczącym zarządu.

Oklaski dla Huberta Heinricha Adalberta Sternberga podczas obchodów jego 90. urodzin 13 stycznia 1987 roku w hotelu Europäischer Hof w Heidelbergu były ciepłe i szczere. Po zaśpiewaniu mu dithyrambów, wysoki i energiczny gość honorowy ogłosił zamiar zaśpiewania specjalnej pieśni, zachęcając gości do całkowitego dołączenia do drugiej zwrotki. Towarzysząc lokalnej orkiestrze dętej Kurpfätzer Jagdhornbläser, rodowity mieszkaniec Poczdamu radośnie zaśpiewał „Ich hab mein Herz in Heidelberg verloren”. (Straciłem serce w Heidelbergu…).

Nie było cienia wątpliwości, że Sternberg – związany ze swoim domem przy „Alei Filozofów” na stokach naprzeciwko Starego Miasta i mieszkańców Heidelbergu – faktycznie należał do swojej ulubionej kompanii.

Sternberg zmarł zaledwie kilka miesięcy później, 22 czerwca 1987 roku. Ale zawsze pozostanie w pamięci jako Wielki Starzec przemysłu poligraficznego. Otrzymał wiele wyróżnień i nagród za długoletni wkład w gospodarkę Niemiec, a już za życia był legendą.

Przez 46 lat kształtował losy Heidelbergu.

Gdy 76-latek ustąpił ze stanowiska przewodniczącego Rady Zarządzającej pod koniec 1972 roku i został mianowany honorowym członkiem Rady Nadzorczej, mógł wspominać całe życie wybitnych osiągnięć.

Przedsiębiorca w najprawdziwszym tego słowa znaczeniu, zbudował Heidelberger Druckmaschinen z małej i nieistotnej firmy, by stać się światowym liderem w produkcji maszyn drukarskich. Trzy filary filozofii korporacyjnej Sternberga odegrały kluczową rolę w tym sukcesie: produkt, rynek i dobra ocena biznesowa.

 

Jego innymi mocnymi stronami było intuicyjne rozumienie problemów technicznych oraz zdolność do zarażania innych własnym entuzjazmem. „Heidelberski duch”, który stworzył, zjednoczył wszystkich pracowników – od najwyższego dyrektora po najmłodszego stażystę – i pomagał firmie przetrwać najtrudniejsze chwile.

Kiedy 29-letni Sternberg przeprowadził się z Berlina do Heidelbergu w 1926 roku, by przejąć „fabrykę przy torach kolejowych”, sytuacja nie układała się dobrze. Schnellpressenfabrik była na skraju bankructwa. Jednak udało mu się temu zapobiec, decydując się skoncentrować wszystkie wysiłki na jednym produkcie – Heidelberskiej Platenie.

Dzięki tej pierwszej w pełni automatycznej maszynie drukarskiej arkuszowej, zwanej po niemiecku 'Tiegel’, Sternberg położył podwaliny pod światową sławę Heidelbergu. Połączenie opłacalnej produkcji taśmowej i innowacyjnych pomysłów marketingowych pozwoliło mu zwiększyć eksport i przekształcić nazwę 'Heidelberg’ w słowo prestiżu, mocy i niezawodności dla drukarzy na całym świecie.

Bezpośrednio po II wojnie światowej Sternberg przyczynił się nie tylko do odbudowy własnej firmy, ale także do ożywienia i wzmocnienia Heidelberskiej Izby Handlowej i Przemysłowej. Jako prezes w latach 1945–1949 nawiązał kontakty z amerykańskimi władzami okupacyjnymi, a w 1949 roku zorganizował pierwszą niemiecką powojenną wystawę w Nowym Jorku. W latach niedoborów poprzedzających reformę walutową Sternberg zapewniał wsparcie swojemu personelowi poprzez inicjatywę eksportową „Maszyny do żywności”.

 

Jego osobiste zaangażowanie było wysokie, a wiele spraw nadzorował samodzielnie. Gdy powstawały nowe prasy, spędzał dni przy stole kreślarskim obok projektantów. Często osobiście przyjmował przedstawicieli agencji i klientów podróżujących do Heidelbergu i wykorzystywał okazję, by zapytać o status Heidelbergu w ich regionach.

Jedną z najważniejszych decyzji Sternberga w latach 50. była budowa nowego zakładu produkcyjnego w Wiesloch, po tym jak plany rozszerzenia produkcji w samym Heidelbergu zostały odrzucone. Dzięki swojej charakterystycznej dalekowzroczności zadbał o to, by w rezerwie było wystarczająco dużo miejsca, bez którego Schnellpressenfabrik nie byłaby w stanie zrealizować swoich ambitnych planów inwestycyjnych na następną dekadę. Dalekosiężne konsekwencje tej decyzji są pamiętane do dziś, nie tylko ze względu na szkołę zawodową w Wiesloch, która nosi jego imię.

Z powodu braku miejsca w Heidelbergu w 1957 roku wybudowano nowy zakład w Wiesloch, gdzie liczba pracowników wzrosła z 850 do 5000. Liczba praktykantów przemysłowych, którzy przybyli do Wiesloch dopiero w 1977 roku, wynosi około 340.

Gdy Hubert H. A. Sternberg obchodził swoje 65. urodziny w 1962 roku, był daleki od przejścia na emeryturę i faktycznie pozostał na czele firmy przez kolejne dziesięć lat. To właśnie w tym okresie firma zmieniła nazwę ze Schnellpressenfabrik na Heidelberger Druckmaschinen AG, aby podkreślić swoje osiągnięcia techniczne. Sternberg był wybitnym człowiekiem, który nie bał się wycofać ze swoich decyzji. Na przykład w 1961 roku, mimo pewnego sceptycyzmu, zgodził się produkować maszyny offsetowe oprócz maszyn do drukarni typograficznych.

Sternberg odegrał także szczególnie ważną rolę w tworzeniu i rozwoju wystawy Drupa w Düsseldorfie. Od początku istnienia w 1951 roku objął odpowiedzialność za największe na świecie targi branżowe branży poligraficznej i wydawniczej.

To on nadał zdecydowany impuls reklamom skierowanym do wystawców i odwiedzających. To dzięki niemu Düsseldorf otrzymał nowoczesne miejsce targowe na początku lat 70. Przed powstaniem Drupa 72 przewodniczył komitetowi wystawienniczym, a następnie pełnił funkcję honorowego prezesa. Wśród wielu wyróżnień i nagród, które otrzymał za zasługi dla przemysłu, były Narodowy Krzyż Zasługi z Gwiazdą (który osobiście uhonorował w 1962 roku Ludwig Erhard, ówczesny federalny minister ds. gospodarki) oraz honorowy tytuł profesora nadzwyczajnego w Politechnice w Akwizgranie (w 1967 roku).

Jednak tytuł, który bez wątpienia sprawiał mu największą przyjemność, to tytuł „Ojca Drukarza”, nadawany mu przez zadowolonych klientów.

 

Na podstawie materiałów (с) Heidelberg 1850-2000, PCS-Presse Service & Consulting GmbH, Monachium, ISBN 3-00-006505-9 oraz HSS Wiesloch School

Pressinspection.com

Dostępne także naMedium.com

Pressinspection.com | Sergiusz Woropaj

Sergiusz Woropaj

More than 35 years of experience in offset sheetfed printing and marketing. After practising at printing companies, he received a higher education at the Moscow State University of Printing. He was directly involved in bringing to the CIS market such companies as Heidelberger Druckmaschinen Osteuropa (Austria), Boettcher (Germany), ROEPA (France), as well as a number of printing houses of different sizes and directions.